Otwarcie i poswiecenie kosciola w Dniepropietrowsku
Memento: W tym roku przypadaja takie oto okragle jubileusze zwiazane z zyciem Kosciola katolickiego w tym miescie: 230 rocznica przybycia katolikow do Dniepropietrowska, 130 rocznica zbudowania swiatyni, 300 rocznica obecnosci kapucynow na ziemiach dzisiejszej Ukrainy, 60 rocznica zamkniecia kosciola po II wojnie swiatowej w 1949 r., 10 rocznica obecnosci i sluzby kapucynow w dniepropietrowskiej parafii. Warto takze podkreslic, ze 10 sierpnia 2009 r. Wojewodzki Sad Apelacyjny w Dniepropietrowsku odrzucil apelacje amerykanskiej firmy Dugsbery Inc. i tym samym podtrzymal w mocy decyzje Wojewodzkiego Gospodarczego Sadu ( tzn. Sadu I instancji), ktora przyznaje katolickiej parafii sw. Jozefa prawo wlasnosci na zdewastowany przez w/w korporacje budynek kosciola. Decyzja Sadu zakonczyla prawie osiemnastoletnie starania odzyskania Domu Bozego. Przez ostatnie 3 lata parafia sadzila sie z w/w korporacja. Przez ostatnie dwa lata parafianie wraz ze swymi pasterzami modlili sie na chodniku, przed zamknietym kosciolem, w samym centrum trzeciego co do wielkosci miasta Ukrainy (prawie 1.5 mln mieszkancow) i codziennie brali udzial we Mszy sw., nie zwazajac na warunki atmosferyczne! Jesli sobie ponadto uswiadomimy, ze 10 sierpnia przypada dokladnie 99 rocznica swiecen kaplanskich sw. ojca Pio, glownego Patrona naszej Wiceprowincji, ktoremu codziennie we wszystkich naszych wspolnotach od wielu juz lat powierzalismy te bolaca kwestie, oczekujac cudu, to latwiej nam bedzie zobaczyc w tym wszystkim znak Bozej Opatrznosci.
Nieoczekiwanie 14 sierpnia, a wiec w wigilie Wniebowziecia Najswietszej Maryi Panny, wierni zauwazyli, ze drzwi wejsciowe do zdewastowanego kosciola sa otwarte. Ten znak wierni przyjeli jako swoisty podarunek Jezusa dla swojej mamy - dla Matki Bozej.
Od tego czasu bracia kapucyni odprawiali Msze sw. przed otwartymi drzwiami kosciola, a 20 sierpnia weszli do srodka by posprzatac i przygotowac swiatynie na uroczyste jej poswiecenie, ktore mialo sie odbyc 29 sierpnia. Lecz juz po kilku minutach sprzatania przybyl przedstawiciel Dugsbery Inc., ktory protestowal przeciwko naszemu wejsciu do kosciola. Poniewaz parafianie kategorycznie nie zgodzili sie na opuszczenie budynku, ten pan pogrozil, ze wezwie Milicje. Wspomniany przedstawiciel, jak sie pozniej okazalo jest Radnym Miejskiej Rady i kierownikiem ochroniarskiej firmy „ Tajfun”, ktora do brutalnej rozprawy z katolikami w lecie 2007 r. wynajmowala Dugsbery Inc. (wtedy to prowokacyjnie nasi wrogowie otwarli drzwi kosciola i sprowokowali nas do wejscia do srodka, aby potem miec argument przeciwko nam, ze weszlismy bez upowaznienia do cudzej wlasnosci; naszych parafian, ktorzy zabezpieczali w ten sposob miejsce swiete przed dalszym zbeszczeszczeniem zmuszono sila do opuszczenia budynku po kilku dobach nieustannej modlitwy przed Najswietszym Sakramentem; Pan Jezus tez wtedy musial byc przeniesiony z powrotem do kaplicy parafialnej)
Po dwoch godzinach na miejscu zjawil sie dzielnicowy i, zapoznawszy sie z dokumentami przedstawionymi przez adwokata naszej parafii, poprosil przedstawicieli Dugsbery Inc., aby bez zwloki i bez incydentow opuscili teren, poniewaz obecnym wlascicielem budynku kosciola jest parafia. Incydenty, jakie wywolala Dugsbery Inc. i pogrozki uzycia sily pod adresem parafian i zajecia kosciola, wywolaly kolejne napiecia spoleczne w Dniepropietrowsku. Wobec powyzszego proboszcz parafii zwrocil sie do Milicji z prosba o ochrone przed mozliwymi nastepnymi prowokacjami Korporacji . Proboszcz zdecydowal, ze od tego momentu dzien i noc parafianie nie beda opuszczac swiatyni. Przez caly dzien do zmroku parafianie pracowali przy sprzataniu kosciola, a w nocy czuwali, ochraniajac budynek od wewnatrz, nocujac w namiotach, przygotowujac w ten sposob uroczyste otwarcie i poswiecenie kosciola, ktore zostalo zaplanowane na sobote 29 sierpnia (uroczystosc meczenstwa sw. Jana Chrzciciela).
Do dzis bez przerwy kilkanascie osob kazdego dnia i nocy przebywa w kosciele dla jego ochrony.
W sobote 29 sierpnia od samego rana przed kapliczka i klasztorem przy ulicy Komsomolskiej, gdzie zyja bracia, bylo wyjatkowo glosno. Zjezdzali sie wierni i kaplani z calej ogromnej diecezji Charkowsko – zaporoskiej oraz z innych miast Ukrainy. Wszyscy wyrazali radosc ze zwyciestwa w tej bardzo nielatwej walce z bogata firma amerykanska i z oligarcha ukrainskim, ktory za nia stoi. O godz. 10 – tej spod kapliczki parafialnej wyruszyla procesja, w ktorej biskupi niesli (na zmiane) pod baldachimem Najswietszy Sakrament. Radosne spiewy eucharystyczne, przy wykorzystaniu naglosnienia pielgrzymkowego, nadawaly szczegolnie podniosly klimat calej tej niecodziennej i dlugooczekiwanej uroczystosci. Symbolicznym jest w Dniepropietrowsku fakt, ze Pan Jezus przemaszerowal po takich ulicach, jak: Komsomolska, Lenina i ... Marksa. Jasno widac, ze we wschodniej Ukrainie sowietska mentalnosc jest jeszcze gleboko zakorzeniona w umyslach i sercach wielkiej liczby ludzi.
Dobrze zorganizowana procesja z duza iloscia feletronow przyciagala uwage przechodzacych oraz przejezdzajacych osob. Najczesciej na ich twarzach dostrzec mozna bylo zdziwienie, tym bardziej, ze znajdowalismy sie pod ochrona milicji.
Po wejsciu do kosciola od razu rzucala sie w oczy wielka kupa gruzu, usypanego z nielegalnie rozebranego do polowy przed dwoma laty przez Dugsbery Inc. sklepienia kosciola. 29 sierpnia towarzyszyla nam podczas modlitwy sloneczna pogoda, ale podczas deszczu kosciol zalewany jest woda, ktora niszczy sciany, podloge i sklepienia piwnic. Wspomniana kupa gruzu nakryta byla plandeka, a na jej wierzchu umieszczona zostala figura Jezusa zmartwychwstalego. Stal jakby na swoim grobie, gloszac zwyciestwo prawdy i sprawiedliwosci oraz rozpoczecie nowej, lepszej karty historii parafii i zbeszczeszczonego Domu Bozego. Otwarte na oscierz drzwi swiatyni przypominaly odsuniety kamien Grobu Panskiego. Na zakonczenie procesji wszyscy otrzymalismy blogoslawienstwo Najswietszym Sakramentem, po czym odbyla sie konferencja prasowa (w specjalnie przygotowanym miejscu w bocznej nawie), ktora poprowadzil parafianin - mlody dziennikarz – ktory nawrocil sie patrzac na nasza modlitewna obrone kosciola w 2007 r.
Do rozpoczecia uroczystej Mszy sw. dziekczynnej swiatynia na dole i na chorze (wraz z bocznymi balkonami) zapelnila sie ludzmi. Budynek z zewnatrz oraz wewnatrz byl wspaniale udekorowany (m.in. ikony, gabloty ze zdjeciami, wianuszki i wstegi) i w rekordowym czasie przygotowany do modlitwy. Przed wejsciem do kosciola umocowany zostal duzy drewniany krzyz z tabliczka informujaca, iz jest to katolicka swiatynia.
Jeszcze przed rozpoczeciem Eucharystii brat Kazimierz przypomnnial historie zmagan o kosciol, a nastepnie serdecznie przywital licznie przybylych gosci, m.in. bpa ordynariusza Mariana Buczka, bpa seniora Stanislawa Padewskiego, bpa pomocniczego z Kijowa Stanislawa Szyrokoradiuka (ktory tez na prosbe ordynariusza dokonal poswiecenia swiatyni, w takim stanie, w jakim ona byla na dzien 29 sierpnia), bpa pomocniczego z Odessy Herkuliana Piotra Malczuka, wikariusza generalnego diecezji ks. Jana Sobilo z Zaporoza, pierwszego proboszcza w Dniepropietrowsku od czasu odzyskania przez Ukraine niepodleglosci w 1991 r. – ks. Marcina Jankiewicza z Lublina oraz pierwszego kapucynskiego proboszcza - br. Pawla Tokarza, ambasadora Polski na Ukrainie – Pana Jacka Kluczkowskiego oraz konsula generalnego z Charkowa – Pana Grzegorza Seroczynskiego. Wspomniani byli rowniez starostowie parafii: Wadym Sokolov (obecnie mieszkajacy z rodzina w Izraelu) oraz Walery Gmyrko (dziekan wydzialu prawa Akademii dla celnikow, ojciec jednego z naszych klerykow), a takze nasi parafianie – prawnicy (Wasyl Szurpinov z malzonka Anna), ktorzy w imieniu parafii prowadzili sprawe w Sadzie i wiele zrobili dla koncowego sukcesu. Szczegolne slowa podziekowania brat Kazimierz skierowal pod adresem wiceprowincjala – br. Blazeja Suski oraz wspolbraci z Dniepropietrowska: Macieja Styburskiego i Aleksandra Mogilnego, poniewaz ich zaangazowanie we wspolna sprawe mialo wielkie znaczenie. Nastepnie sekretarz wiceprowincjalny odczytal pozdrowienia od arcybiskupa Mieczyslawa Mokrzyckiego ze Lwowa i bpa Leona Dubrawskiego z Kamienca Podolskiego, ktorzy nie mogli przyjechac. Swoje slowo do zgromadzonych przeslal rowniez ambasador USA William Taylor. Na nasza modlitwe nie mogli przybyc takze przedstawiciele wladzy miasta i wojewodztwa (gubernator jednak zapowiedzial, ze w najblizszym czasie osobiscie przywiezie ofiarowana parafii ikone i przekaze ja na rece proboszcza). Notabene, miejscowym wladzom juz od dawna zalezalo na pozytywnym rozwiazaniu nabrzmialego konfliktu.
W homilii bp Marian Buczek podkreslil zwyciestwo Pana Boga w tej nierownej walce ze strukturami korupcji oraz pozytywna role wiary w Boga w odrodzeniu spoleczenstwa postkomunistycznego, oraz modlitwy liturgicznej, ktora wymaga godnego miejsca.
Wyjatkowa byla procesja z darami. Oto bowiem, oprocz chleba i wina, wierni przyniesli do oltarza nastepujace rzeczy: kawalek zbeszczeszczonego krzyza, ktory w marcu b.r. zostal przez wandali zlamany; nowe klucze od kosciola; marmurowa tablice upamietniajaca 300 lecie obecnosci kapucynow na ziemiach obecnej Ukrainy.
Na zakonczenie Mszy sw. glos zabral minister wiceprowincjalny – br. Blazej Suska, ktory wyrazil wielkie uznanie dla dla brata Kazimierza i jego wspolbraci, ktorzy ofiarnie, przez wiele miesiecy, znosili przykre uciazliwosci trudnych warunkow dla modlitwy oraz stresy zwiazane z brakiem dobrej woli i zakulisowymi knowaniami strony przeciwnej w prowadzonym sporze. Brat Blazej wskazal takze na osobe ambasadora Polski na Ukrainie – Pana Jacka Kluczkowskiego, ktory w marcu b.r. efektywnie stanal w naszej obronie w czasie rozmow z wladzami wojewodzkimi i przyczynil sie do przyspieszenia szczesliwego zakonczenia tej sprawy. Po wystapieniu ambasadora swoimi refleksjami podzielil sie rowniez ks. Marcin Jankiewicz, ktory z nieukrywana radoscia i satysfakcja przyjechal, aby z nami swietowac to bezprecedensowe wydarzenie. Szczegolne podziekowanie zostalo skierowane pod adresem wszystkich modlacych sie osob w sprawie oddania kosciola. Wszyscy mogli tez zobaczyc obecnego na Mszy sw. wyjatkowego swiadka i parafianina - dziewiecdziesieciokilkuletniego Pana Rulkowskiego, ktory w tym kosciele byl chrzczony i tu przed wielu laty przyjmowal I Komunie sw.
Blogoslawienstwo biskupie na zakonczenie Eucharystii a takze przygotowany obiad dla gosci w Domu Polskim (nieopodal kosciola) oraz w jadalni przebudowywanego klasztoru zakonczyly wspolne uroczystosci.
Bogu niech beda za wszystko dzieki!
Zrelacjonowal br. Jerzy Zielinski OFMCap
http://kapucyni.org.ua


